Kategorie: Wszystkie | Dobra prasa | Podziękowania | Zwiastuny | Świadectwa
RSS
piątek, 23 lutego 2007
Modliłam się skutecznie
Dziękuję Matce Bożej za Jej szczególną opiekę nade mną i moją rodziną.
czwartek, 22 lutego 2007
Poprzez odmawianie różańca

12 lat temu skradziono nam samochód. W "Rycerzu Niepokalanej" czytałam, że Matka Boża pomogła w podobnej sytuacji młodej dziewczynie, poprzez odmawianie różańca. Dałam do przeczytania to podziękowanie mężowi i synowi, którzy wrócili z Warszawy bez samochodu bardzo zmartwieni i załamani. Wszyscy troje uklęknęliśmy do różańca. Po kilku dniach samochód został odnaleziony.

Sabina
"Rycerz Niepokalanej" 11/2006
www.rycerz.franciszkanie.pl

środa, 21 lutego 2007
Istny cud, że żyje
Z całego serca pragnę podziękować Najświętszej i Cudownej Matce Bożej Częstochowskiej i Jej Synowi Jezusowi Miłosiernemu, a zarazem św. Faustynie, za cudowne uzdrowienie mojego męża. Przyrzekłam im, że jak mąż odzyska przytomność i da radę oddychać sam, powróci do zdrowia i wróci do domu, to opiszę cały przebieg jego choroby, bo to jest tylko istny cud, że żyje.
wtorek, 20 lutego 2007
Lekarka zaproponowała usunięcie dziecka
Córka moja w wieku 45 lat stwierdziła, że jest w błogosławionym stanie. Poszła do lekarza. Lekarka zaproponowała usunięcie dziecka, gdyż uważała, że to dziecko może być niepełnosprawne. Córka nie zgodziła się i po powrocie do domu zadecydowała: "Nie zgodzę się na usunięcie tego dziecka. Urodzę, chociażbym miała je wozić w inwalidzkim wózku".
Powinna już nie żyć
Moja córka w wieku czterech lat zachorowała na serce. Lekarz uświadomił mi, że może ona umrzeć w najbliższym czasie lub najwyżej dożyć okresu dojrzewania. Z biegiem czasu stan zdrowia dziecka pogarszał się. W tym czasie otrzymałam od siostry wodę z Lourdes.
poniedziałek, 19 lutego 2007
Dziękuję Ci, Maryjo
Chciałam podziękować Matce Bożej za doznane łaski i pomoc w trudnych sytuacjach życiowych. Będąc na studiach dziennych, jednocześnie pracowałam. Miałam ogromne kłopoty z zaliczeniem jednego z przedmiotów na I roku studiów.
Nie mogłam mieć dzieci
Od 11 lat jesteśmy małżeństwem. Przez pierwsze lata małżeństwa nie myśleliśmy o powiększeniu rodziny, gdyż byliśmy jeszcze młodzi i było nam dobrze. Gdy zdecydowaliśmy się na dziecko, okazało się, że są problemy. Zaczęłam się leczyć, ale w końcu lekarze powiedzieli, że nigdy nie zajdę w ciążę.
Mój syn homoseksualistą
Mój syn przyszedł do mnie rok temu z innym mężczyzną i powiedział, że jest homoseksualistą. Przeraziłem się.
niedziela, 18 lutego 2007
Operacja na sercu
Dziecko to przyszło na świat trzy dni wcześniej niż moja córeczka, w sierpniu 2005 r. Wspólnie z jej mamą przebywałam w szpitalu. Ze łzami w oczach wyznała mi, że malutka ma wadę serca i po urodzeniu musi być poddana operacji.
Groził mu paraliż
Przeżyłam w swoim życiu różne koleje losu, więcej było łez niż radości, ale wszystko kończyło się dobrze, a łzy i radości ofiarowałam Niepokalanej. Teraz chcę podziękować Maryi Niepokalanej za otrzymane łaski w całym moim życiu, a szczególnie za mego syna Waldemara, który cztery lata temu uległ wypadkowi samochodowemu.
 
1 , 2